manicure hybrydowy

Paznokcie hybrydowe – czy szkodzą? Obalamy mity

Manicure hybrydowy – metoda zdobienia paznokci, która jest uważana za jedną z najlepszych i najwygodniejszych form stylizacji. Wiele kobiet stosuje ją na co dzień- nosząc hybrydę nieustannie. Inne decydują się na takie rozwiązanie jedynie w wyjątkowych okolicznościach, np. ślub, urodziny, impreza okolicznościowa. Są również osoby, które jednoznacznie twierdzą, że paznokcie hybrydowe szkodzą. Jak jest naprawdę?

Co możemy zrobić, aby hybryda nie szkodziła naszej płytce paznokcia? Czy przerwy pomiędzy zabiegami jest konieczna? Odpowiedzi na te i inne, nurtujące pytania znajdziesz a dalszej części artykułu.

Czy hybryda niszczy paznokcie z założenia?

Wszystkie specjalistki od manicure są zgodne – poprawnie wykonana oraz odpowiednio ściągnięta hybryda nie powinna ich zniszczyć i jest to metoda w pełni bezpieczna dla naszego zdrowia. Jeśli jesteś szczęśliwą posiadaczką bardzo twardej płytki, manicure hybrydowy nie powinien pogorszyć jej stanu.

Jednak musimy pamiętać o ważnej kwestii. Kluczowy jest tutaj dobór odpowiednich produktów do paznokci. Na rynku mamy szeroki dostęp do specjalistycznych baz pod hybrydę. Ograniczają one ryzyko uszkodzenia naszej płytki do minimum. Standardowa odżywka (baza) wzmacniająca zawiera np. proteiny jedwabiu, kompleksy witamin czy składniki, które usztywniają paznokieć.

Manicure hybrydowy – jest toksyczny?

Warto uświadomić sobie fakt, że manicure hybrydowy, a w zasadzie lakiery, które utwardzamy w lampach składają się z chemii. Jednak mamy z nią do czynienia na co dzień, a stężenia w lakierach nie przekraczają dopuszczalnych norm. Niestety, wszechobecna chemia działa na niektóre osoby ze zdwojoną siłą. Dlatego zarówno w kontekście hybrydy, jak i zupełnie innych czynników chemicznych, musimy podchodzić do nich z ostrożnością oraz obserwować reakcje organizmu.

Jak zrobić paznokcie hybrydowe poprawnie? Kilka zasad

Skoro wiemy już, że lakiery hybrydowe z zasady nie powinny nas uczulać, osłabiać płytki paznokcia ani jej uszkadzać, warto powiedzieć kilka słów o tym, co jeszcze może powodować pogorszenie się stanu paznokci.

Ogromnym problemem podczas samodzielnej aplikacji manicure hybrydowego są np. błędy przy matowieniu płytki. Może to skutkować naruszeniem tej delikatnej tkanki źle dobranym pilniczkiem (nieodpowiednia gradacja). Poziom ziarnistości jest tutaj kluczowy, a nieumiejętny wybór może skończyć się dla naszych paznokci tragicznie. Niektórych gradacji NIE WOLNO używać na płytkę naturalną. Zbyt mocny docisk pilnika może spowodować, że paznokcie zrobią się cienkie, jak kartka papieru.

Co oznacza „prawidłowo nałożona i ściągnięta” hybryda?

Po pierwsza, każda manicurzystka powinna ocenić stan naszych paznokci. Jeśli wykonujesz ten zabieg w domu, wybierz się na taką kontrolę do kosmetologa lub pedologa. Gdy nasze paznokcie są zdrowe i nie rozdwajają się, hybryda prawdopodobnie utrzyma się długo.

Przygotowanie płytki i okolic paznokcia jest kolejną istotną sprawą. Wycięcie skórek, opiłowanie, oczyszczenie i odtłuszczenie- to 4 kroki prawidłowego manicure hybrydowego. Ma to również wpływ na estetykę naszego zabiegu.

Samo nakładanie lakieru ma wpływ nie tylko na wygląd ale również i trwałość. Poszczególne warstwy muszą być cienkie. Konieczne jest również to, aby „zamknąć” wolny brzeg paznokcia naszym lakierem hybrydowym. Dzięki temu nie doprowadzimy do odprysków, co może z kolei skutkować rozwarstwieniem się płytki.

Zdejmowanie lakieru hybrydowego

Ostatnim czynnikiem, który ma ogromny wpływ na stan i wygląd naszych paznokci jest zdejmowanie manicure hybrydowego. Pierwszym krokiem jest zmatowienie płytki, dzięki czemu pozbywamy się pierwszej warstwy lakieru. Następnie przykładamy waciki nasączone płynem do ściągania hybryd i czekamy kilka minut (zaleca się zawijać je w sreberko). Pamiętaj, aby co jakiś czas sprawdzać, czy lakier nie zaczął pękać. Jeśli się tak dzieje, delikatnie (za pomocą np. drewnianego patyczka) zdejmuj kawałki hybrydy. Na koniec polerujemy odsłoniętą płytkę paznokcia tzw. kostką lub buffem.

Dodaj komentarz